Czasami każdy ma ochote wstać i isć przed siebie. I tak naprawde nie wie dlaczego, i dokąd ma isć. Po prostu, od tak. Czasami każdy ma ochote rzucić wszystko do czego doszedł i uciec. I też nie wie dlaczego i dokąd będzie uciekał. Po prostu czasami każdego nachodzą takie niezrozumiałe ochoty. To szybko przechodzi i "ten każdy" zaczyna się w duchu smiać, bo jak taka głupota mogła mu wpasć do głowy. Nie przyzna się "ten każdy" do tych mysli i zachcianek, tak jakby były one grzechem i niewdzięcznoscią popełnionymi na życiu. Bo "ten każdy" dostał już cos od życia. Cos? Aż tyle... i musi być wdzięczny za to co ma bo i to może stracić.
A jakby zmienić "temu każdemu" tok myslenia. I z dostałem zrobić wziąłem bo mi się należało... Jakie wtedy grzeszne mysli przychodziłyby "każdemu" do głowy
Ja w mylach często biegnę. Dokąd? To już nieważne, przecież to tylko moje mysli.
P.S. przepraszam za moje "ś" pojawia się wszędzie jako "s" ale niestety rzadko kiedy udaje mi się je wbić. Jakis błąd
1 komentarz:
każdy chce czasem uciec od wszystkiego i iść choćby w czortu mać. ale zostaje, dostrzega to "nienajgorsze" i znowu drepcze przed siebie tup, tup, tup ;)-babucza:)
Prześlij komentarz