poniedziałek, 3 marca 2008

trzy razy ach

1.ACH nad poezją:
Bajka wschodnia Halina Poswiatowska.

Kiedy Wahiti w drobnych żółtych sandałkach zerwała jabłko i przyniosła ślepemu kochankowi on zagłębiając zęby w cierpkim owocu spytał: jak wygląda jabłko? I zapragnęła mu powiedzieć wszystko i mówiła prędko o tym że zerwała je czerwone z zielonej gałęzi drzewa które rosło w brązowo-złotym ogrodzie. Gałąź pokryta żółknącymi liśćmi i poprzez liście wschodzące słońce owocu. Uśmiechnął się i pogładził jej policzek. Jakiego koloru są twoje oczy i usta? Moje oczy są czerwone mówiła a usta mają barwę zieloną... A sandałki masz żółte sam je kupiłem w sklepie i sprzedawca zaręczał że nie są inne a żółte. Jesteś więc ogrodem — rzucił jabłko i wziął ją na ręce skuloną i drżącą.

2.ACH nad muzyką:
"AT LAST" by Etta James



3. ACH nad fotografią:

Żonkile by Moja Mama



I nad tym wszystkim można zrobić tylko Achhhh......

1 komentarz:

Anonimowy pisze...

niech Twoja historia bedzie tak piękna jak te żonkile:)-babucza:)